taka sobie notka



Dawno tu nie pisalem:P jakos nigdy zebrac się nie mogę. No ale się w koncu zebralem i pisze:P czas jakis temu – dokladnie w sobote – minely 4 miesiace mojego szczesliwego związku:D i niby wszystko jest ladnie pieknie ale nie do konca. I nie chodzi mi o związek mój. Cos mnie gryzie, nie wiem co… dziwnie się jakos czuje. Nie wiem dlaczego… o tym ze mam zaawansowane stadium nicnierobizmu to nie będę wspominac. Cos mnie gryzie w każdym razie. Zmarnowałem rok przez te studia. Wogole zaczne od tego w liceum zupełnie inaczej było, luzno i wogole fajnie a na studiach już tak nie jest. Teraz pojde i to chyba glownie dlatego żeby mnie wojsko nie zgarnęło. Chce studiowac z jednej strony a z drugiej nie. Niby te kierunki sa ciekawe ale mi to do konca nie odpowiada. Ja bym się najlepiej czul w czyms związanym z pilka. Bo to kocham i to jest moje zycie. Temu mógłbym się poswiecic a w sumie nawet bym się nie poświęcał bo to lubie:D a tak to ja za cholere nie widze się siedzącego przez 5 dni w tygodniu po 8 godzin dziennie za biurkiem i robiącego nie wiadomo po kiego grzyba nikomu niepotrzebne rzeczy. I raz do roku miesiąc urlopu. No ni huhu się nie widze w tym. Nie nadaje się do tego. Nie podoba mi się dorosle zycie, nie nadaje się do niego i się w nim nie widze. Kiedys wszystko było łatwiejsze, nie było takich zmartwien, zylo się na luzie i było fajnie. A teraz rozne wazne decyzje trzeba podejmowac które będą decydowac o dalszym zyciu. A ja nie chce dorosnąć. Chce żeby zawsze było tak beztrosko i bezproblemowo jak to było kiedys i jeszcze teraz troche jest. Ale tak nie będzie i musze to zrozumiec i się z tym pogodzic no ale jakos nie mogę. Chyba sobie wygram kilka milionow w totolotka i będę miał wszystko gleboko w dupie i będzie dobrze:) no oprocz tego mam jeszcze inne zmartwienia ale nie chce mi się o nich pisac. Nie jest tak jak trzeba ale to mi minie jak zwykle zreszta:P zawsze mija.
No a wracając do związku mojego to 4 miechy już:D ech:) nigdy w zyciu bym nie pomyślał wczesniej ze uda mi się z kims tyle czasu przezyc:) ale jednak to jest możliwe i jestem szczesliwy i kocham:* mimo glosow ze jestem bezuczuciowy i ze mna się nie da wytrzymac widac da się ze mna wytrzymac:P i chyba nie jest zle. Hehe. Koncze. 3mcie się wszyscy, pozdro:*



Miałem wenę na pisanie 2005-06-01 o 16:48:59
skomentuj (3)